Aktualności

Decyzją WGA Czesi będą organizatorami mistrzostw w roku 2010. O prawo do organizacji mistrzostw oprócz nich ubiegali się jeszcze Austriacy. Niestety zwycięzca mógł być tylko jeden.
W przyszłym roku w Kanadzie o prawo do organizacji mistrzostw w 2011 roku ubiegać się będzie Polska i Australia.
To główne decyzje tegorocznego zjazdu WGA.

Jutro pierwsze starty! Jako pierwszy z naszych startuje już o 9.20 Edek Rygielski, który dojechał do nas bezpośrednio do Tankawary wczoraj.

O wszystkich wynikach będziemy informować na bieżąco.
Pozdrawiamy!

10-08-2006

Właśnie w tej chwili trwa uroczystość otwarcia Mistrzostw Świata w Tankawarze. Rozpoczynają się one jak zwykle przemarszem wszystkich ekip. Tym samym rozpoczyna się rywalizacja sportowa. Pierwsze starty już dziś w konkurencjach treadycyjnych. Właściwe zawody i starty naszych zawodników już jutro. Trzymamy kciuki!
Jeszcze dziś korzystając z tego, że nasi zawodnicy nie startują planujemy małą wycieczkę po okolicznych miejscowościach. Chcemy poznać życie mieszkańców Laponi od środka. To bardzo mili i przyjaźnie nastawieni ludzie.

09-08-2006
Witamy ponownie z Tankawary. Czas upływa nam głównie na zwiedzaniu terenu mistrzostw i rozmowach z płukaczami, którzy powoli zjeżdżają tutaj z całego świata. Niestety nie mamy okazji potrenować. Nie zostały jeszcze przygotowane stanowiska treningowe. Jedyna możliwość płukania jest na stanowiskach dla turystów. Warunki tam stworzone jednak znacznie odbiegają od tych, które będą na zawodach. Będziemy więc startować z marszu. Trzymamy kciuki za organizatorów, którzy ostro krzątają sie aby wszystko na czas przygotować. Na nasze oko pozostało im jeszcze dużo pracy. Dziś mamy zaplanowaną jeszcze wycieczkę zorganizowaną już przez organizatorów.

I tu w dalekiej Laponii spotkaliśmy podróżujących polskich turystów. Przyjechał autokar z turystami z całej polski, aby przez parę godzin poczuć gorączkę złota. Jakież było zdziwienie, kiedy zobaczyli nas w gronie zawodników. Oczywiście pomogliśmy organizatorom w oprowadzeniu po Tankawarze i przeprowadziliśmy dla całej grupy lekcje płukania złota. Miło przebiegają takie spotkania z polakami daleko od kraju. Wycieczka pojechała w dalszą trasę w kierunku Rowaniemii.

08-08-2006
Dotarliśmy w dobrych humorach do Tankawary- miejsca tegorocznych mistrzostw świata. Rozbiliśmy obóz w bardzo fajnym miejscu całkiem niedaleko stanowisk do płukania. Wspaniała pogoda, dobry humor i co najważniejsze nikt już nie ma kłopotów zdrowotnych. Na miejscu bardzo serdecznie powitał nas Kauko Launonen – gospodarz Tankawary i co tu dużo mówić legenda płukaczy złota. To on stworzył WGA. To również prawdziwy przyjaciel Polskiego Bractwa Płukaczy Złota. Za naszym pośrednictwem pozdrawia złotoryjan. Bardzo miło wspomina pobyt w naszym Złotym Grodzie. Przywitał nas również obecny Prezydent WGA - Vincent Thurkettle.

Nasz szef wyprawy Zbyszek zarządził dziś odpoczynek, ale już jutro ostry trening. Nie wiadomo jednak czy grupa znów się nie zbuntuje bo odkąd jesteśmy w Tankawarze ogarnęła nas prawdziwa „gorączka złota”.

Wydaje się, że to magiczna miejsce działa tak na nas. W środku lasu za kołem podbiegunowym, wspaniałe muzeum, gdzie kultywuje się wciąż żywe tradycje poszukiwaczy złota. Są chaty płukaczy, kolejka, muzeum złota, gdzie wśród wielu pamiątek z całego świata są również pamiątki ze Złotoryi. Idziemy teraz zwiedzać teren mistrzostw i chyba sobie zapłuczemy.....


Pozdrawiamy i do zobaczenia w następnych relacjach z Tankawary!

08-08-2006
Zmierzamy już do Tankawary! Po noclegu pod Nordkapp zmierzamy powoli do Tankawary. Zostanie nam trochę czasu na potrenowanie płukania złota oraz zapoznanie się z warunkami na terenie mistrzostw. Zbyszek wreszcie ozdrowiał. Powoli kończą się zapasy żywności jakie zabraliśmy z kraju. Trzeba będzie przejść na kuchnie fińską. Do Tankawary mamy jakieś 500 km. Na warunki tutaj panujące to nie jest duża odległość. Drogi proste i bardzo dobrej jakości a do tego bardzo małe natężenie ruchu. Zaczynamy powoli myśleć o rywalizacji sportowej. Niestety mamy świadomość, że nasze szanse są małe ale nie poddajemy się. Finowie to przecierz wielokrotni mistrzowie świata. Na każdych mistrzostwach zdobywają bardzo dużo medali. Na swoim terenie będą pewnie jeszcze groźniejsi.

Do zobaczenia.
Następna relacja już z Tankawary!

07-08-2006
Jest godzina 19.00. 07 sierpień 2006 roku. Nordkapp zostało zdobyte.

Ale może najpierw o tym co było wcześniej. Niestety ciągle Zbyś nam niedomaga. Już kontaktowaliśmy się z lekarzami w kraju. Testujemy leczenie na odległość przy pomocy przekazywanych informacji za pośrednictwem telefonów komórkowych. Jak się uda to opatentujemy nową metodę pod nazwą DIAGNOZA KOMÓRKOWA. Martwimy się tylko jak będzie z testowanym pacjętem – Zbyszkiem. Na razie nie jest źle. Żyje choć nie może jeść i żyje tylko na antybiotykach i naszych zdrowotnych "zupkach wynalazkach" ponoć wg. przepisu babci, to humor mu dopisuje.

Po drodze spotkaliśmy Polaka, który właśnie wracał z Nordkapp. O dziwo całą trasę przejechał na rowerze. Jest już 25 dzień w podróży.

Widzieliśmy pierwszego renifera. Teraz na Nordkapp już jest ich bardzo dużo. Ponoć w okolicach Tankawary jest ich jeszcze więcej.

Na wyspę dostaliśmy się przejeżdżając fantastycznym wykutym w skale tunelem pod dnem morza. Nie wiemy jak długi jest ten tunel (postaramy się go zmierzyć w drodze powrotnej), ale wrażenie jest imponujące. Najpierw jedzie się dość stromo w dół w wykutym w litej skale tunelu gdzieniegdzie ociekającym wodą. Potem stromo w górę. Świadomość głębokości oraz tego, że nad nami szaleje morze dodatkowo wzmaga emocje. Emocje studzi dość wysoka cena jaką tubylcy karzą zapłacić za tą przyjemność. Hm. Za powrót znów nas skasują.

Po przejechaniu tunelu pniemy się wysoko w górę wąską i krętą drogą aby wreszcie dojechać do celu podróży NORDKAPP.